
Stareee jak świat. Jeszcze za czasów Palomino. Tutaj w terenie na Protonie, swego czasu był to mój ulubieniec. Ale teraz ma nowych właścicieli i wiem, że jest mu bardzo dobrze :D
I już po studniówce! Ale było fajnie. Przyjechałam z Moniką na ciut po 17:00 dziewczyn z "b" jeszcze nie było. Chyba każda z nich chciała zrobić efektowne wejście i się spóźnić o pół godziny. Niestety wpadły na to wszystkie, więc weszły całym stadem. my byłyśmy w miarę punktualnie, weszłyśmy na salę gdzie siedzieli wszyscy chłopcy z a i b. Nie wiedziałam w co się pakuję i wyszłam pierwsza :D Chłopaki zaczęli nam bić brawo, czułam się jak Top Model. Lans lans lans. Ogółem wyróżniałam się z tłumy, gdyż 96% dziewczyn miało czarne sukienki. A ja miałam ostro różową. Hahahhaha. I zostałam vice królową balu, co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem ♥ zdjęcia dodam chyba we wtorek, jak mi Sabi zgra. Nasz fotograf :) Ma lustrzankę. Mrau! Ogółem bardzo bardz bardzo mi się podobało.
Dziś z samego rana do kościoła. A potem na konie :) Miałam jeździć na Novej, ale się dziewczynka rozkulała, więc nie męczyłam jej, tylko odprowadziłam do stajni. A godzinę później zgarnęłam Bolka. Kocham go nade wszystko <3 idealny koń, w dodatku przepiękny, biały w czarne kropki. Jutro wezmę aparat i porobię foty. Dziś zaraz jak wróciłam z koni to zabrałam się za sprzątanie, bo jutro znów jadę z samego rana, więc nie ma kiedy tego zrobić. Bywa. Nie zamęczam już Was. Bye bye ! ♥ ♥ ♥

Dożynkowo. Jeszcze na Dragonie :) Brakuje mi chłopaka, całe wakacje z nim spędziłam! <3 Dzikie galopy na polach ♥♥♥
Cześć, witajcie. Zdjęcia na górze sprawia, że zaraz się popłaczę. Dragon :( chłopak był fajny, starał się, niesamowicie skakał i był najszybszym koniem w stajni... a i tak go oddali :( Ma wrócić za rok na wakacje, ale jak z tym będzie? Ehhh niezależnie od tego i tak kocham i będę Cię kochać, upierdliwcu ♥
Dzisiejszy dzień był całkiem spoko. Wszyscy jakoś tak zaspani. Zaczęło się geografią, pani próbowała nas dobudzić pytaniem, ale się nie udało :P następnie WOS, czyli lekcja wolna, o dziwo dyrektor się zjawił, więc nici z lekcji wolnej. Polski, religia. Kocham księdza xD matematyka ;/ jutro sprawdzian, pani od razu nam zapowiedziała, że trudny. Ehhh i kazała przynieść na jutro zeszyty. Nie mam odpisanych lekcji,a sporo tego było. I mamy mieć podpisane kartkówki, więc dziś na szybko wymyślałam jakąś bajeczkę o tym, dlaczego nie powiedziałam mamie o tej 2 i 3, hmmm jakoś poszło. Angiel. Poprawiłam sprawdzian na 5 <dumny> i niemiec. Z kartkówki 4. Nie jest źle.
Muszę się zbierać, mata i biologia czeka. na szczęście na biologię już umiem, więc tylko powtórzę, a matę... zawsze można poprawić :D Życzcie mi powodzenia. Bye bye ♥

A tam mój ryj. Na wymianie. Monika zrobiła "tło" którego nie chciało mi się wyciąć.
Witam :) Zapraszam do mojego parszywego świata. Drzwi otwarte, proszę wchodzić. W sumie to nie jest najgorzej, ale najlepiej też nie. Zaczynając od tego, że do dnia dzisiejszego nie odespałam sylwestra ;/ poprzez "dietę" której nie przestrzegłam ani jeden dzień. Ohhhh okropne, zaiste, okropne.
Zaczynamy polakiem. Tutaj sukces miesiąca. Jako jedyna z rozprawki dostałam 5. Pani przeczytała ją przy całek klasie i bez przerwy powtarzała, że mają brać ze mnie przykład. Buhahahaha czułam się strasznie fajna. Potem było gorzej. Matematyka, ale ona zawsze jest przepełniona stresem, więc norma. Za niedługo studniówka, tak, mamy w gimnazjum studniówkę, ja też uważam, że to dziwne. pani z maty / nasza wychowawczyni pyta "Która mama przyjdzie was pilnować na studniówce? Cisza... no paczcie na mnie! Sandra, co się tak paczysz?!" i odpowiedź Sandry "No kazała pani się paczeć to się pacze! Moja mama i tak nie przyjdzie" hyhyhy podziwiam za odwagę, ale dowiedziała się, że będzie miała obniżone zachowanie za takie odzywki. Nie to nie, łaski bez.
Anglik. Ehhh kiedyś mój ulubiony przedmiot, teraz? Tortura. Nasza kochana pani nie nadaje się na nauczyciela. Wyśmiewa się z nas, jest złośliwa, niemiła i nic nie potrafi wytłumaczyć. Całą lekcję coś gada, sama do siebie, albo robi origami przy biurku, a potem (jak ma dobry humor) to na tablicy pisze co jest do domu. Jak ma zły, to mówi sama do siebie i następnego dnia wlepia pały za to, że nie mamy zadania ;/ Dziś otrzymałam kartkówkę z kolejną 3 ;/ nie słyszałam, że miała być, a ona wymyślała pytania z kosmosu. I poprawiałam sprawdzian, przesiadła mnie do takiej wrednej krowy, która nie chiała mi podpowiedzieć. Wspominałam już, jak kocham angielski?
Dobra, koniec. Biologia wzywa. Chromosomy, chromatydy, kariotyp i inne dupstwa nikomu nie potrzebne. Odnalazłam Bziuma i Fiołka, lub one odnalazły mnie, jak kto woli. Więc teraz jestem spełniona :) Bywajcie <3

Takie tam stare :P
Mrrrr witam państwa bardzo serdecznie. Dzisiejszy dzień był trochę... nudny xD Zaczyna się matematyka, wszyscy siedzą i się modlą. Pani rozdawała stare kartkówki, mam 3. ;/ śreeednio. Potem historia i... historia lubi się powtarzać! Znów stare kartkówki i znów 3. Tym razem z +. Załamka na całej linii. Polski, który kocham <3 Technika. Z panem Gerdem. Buhahahaha, on jest gitny. Potem basen. Pan dał mi 5 za kraula. Z litości. I pytał się o moją nogę, przybliżę może historię mojej nogi. Więc... zaczęło się od tego, że pojechałam na hubertusa. Dla niewtajemniczonych, jest to impreza jeździecka. Jeden ludź na koniu ma na kurtce przywieszony ogon lisa, a reszta, również na koniach, goni go i ten, który łapie lisa, wygrywa. Złapała Karolina, swoją drogą. W każdym bądź razie wracaliśmy już do stajni, galopując po takim duuuużym polu. Moja koleżanka spadła, a ja... razem za nią. Nie wiem dlaczego. No i mnie koń zdeptał i wylądowałam w szpitalu, ale już jest spoko i nadal jeżdżę :)
Może teraz coś niecoś o świętach. Hmmm dostałam całkiem sporą kupke prezenciorów, ale nie chce mi się pisać, co. W dalszym ciągu mam nadzieję na konia w wakacje. Może się uda, trzymajcie kciuki <3
A jutro Nie na lekcjach cisnę do kościoła na jakiś zjazd biskupów. Spoko, bo mija mi chemia, wf i troszkę matematyki ! :P Zaciesz,
W dalszym ciągu nie mam hasła do Fiołka... Fiołku, odezwij się! Zwykła - Niezwykła, czy byłabyś łaskawa podać mi hasło? Z góry dziękuję :* Bye bye.

Atakujemy !!! <3
Odwołali koniec świata... wiedzieliście? O jejejejeje totalnie olałam rok 2011. I co mam teraz począć? Może najpierw przybliżę Wam sylwka :) Spędziłam go z Anią i Adą. Monika na Słowacji... bywa. Mieli przyjść do nas chłopcy, ale oczywiście nie przyszli, a ja nakupiłam w Biedronce xD 4 mega paczki czipsów. Zjadłyśmy dwie... ;/ Muszę wspomnieć, że jednym z nowych postanowień noworocznych jest zrzucenie 10 kg... będę wyglądała jak kościotrup. Czy coś w tym stylu.
W tym roku było spoko. Całe wakacje pracowałam na stajni za jazdy. Całe wakacje na koniach! Suuuuuper było :P Do teraz jeżdżę za darmo i wpadam, kiedy tylko mam czas. Zaprzyjaźniłam się z Karoliną, czyli NAJLEPSZĄ INSTRUKTORKĄ NA ŚWIECIE !!! Wspomnę, że ją kocham i wielbię xD Na wakacjeMOŻE będę dzierżawiła konie. Tzn wyporzyczę go sobie na 2 miesiące. Zobaczymy.
W szkole spoko. Wymiana Comenius. Przez tydzień gościła u mnie hiszpanka - Gisela. W lutym ja lecę do niej! Ajajajaja !!! Spain <3
Poza tym próbne egzaminy. Poszły... bardzo dobrze : )
Wyjazd do Brukseli ! <3 Miałam cholerne szczęście w tym roku.
Nie będę zanudzać.
Fiołku i reszto bandy ! Jeśli jeszcze prowadzicie blogi i wgl... to podajcie mi swoja hasła !!! BŁAGAM!
Poza tym dużo szczęścia życzę ! I żeby ten rok był lepszy od 2011 <3 Pozdrawiam!